Ładowanie...
ORĘDZIE 2017-02-04T16:03:31+00:00

Jak myślisz, co zapewnia Tobie życie wieczne?

1. Wiara w istnienie Boga
2. Urodzenie się w chrześcijańskiej rodzinie
3. Chodzenie do kościoła
4. Modlitwa do Boga
5. Prowadzenie życia zgodnie z własnym sumieniem
6. Czytanie Biblii
7. Opowiadanie innym o Jezusie Chrystusie

1 Czy sama wiara Boga gwarantuje prawo do życia wiecznego?
Może nigdy nad tym nie zastanawiałeś się, ale wiara sama w sobie niewiele znaczy. Znam całe mnóstwo ludzi, którzy wierzą w skuteczność ćwiczen fizycznych, ale na samej wierze w skuteczność tychże ćwiczeń wszystko się kończy. Dlatego miedzy innymi wielu z nich ma ciagłą nadwagę… Wiara, która nie prowadzi do działania, po prostu nie jest wiarą. Można wierzyć, że schody prowadzą do piwnicy, a jednak nigdy nie podjąć decyzji, aby nimi zejść i sprawdzić czy rzeczywiście one gdzieś w ogóle prowadzą.

Podobnie jest z wiarą w Boga. Nie wystarczy, że wierzysz w Boga ale czy wierzysz Bogu?

Pomyśl: skoro można uznawać istnienie Boga, a nie brać na poważnie Jego słów, to jak można przyjąć świadomie życie wieczne?
2

Czy urodzenie się chrześcijaninem wystarczy by być wziętym do nieba?
Mówisz: „Urodziłem się w chrześcijańskim kraju, w chrześcijańskiej rodzinie, więc jestem chrześcijaninem. Kimże innym mógłbym być?’’ Otóż, na Sądzie Bożym nie dostaniesz punktów za pochodzenie, które dadzą Tobie prawo do zachowania życia wiecznego.

Pomyśl: ktoś mógł urodzić się w stajni, a przecież wcale nie stałby się z tego powodu koniem. Jest to równie absurdalne jak fakt, że urodzenie się w chrześcijańskiej rodzinie wystarczy, by Chrystus wziął Cię do nieba.
3

Czy chodzenie do kościoła gwarantuje dojście do nieba?
To prawda, że chrześcijanie chodzą do kościoła, ale przecież mnóstwo ludzi chodzi do kościoła z wielu rożnych powodów: jedni uczęszczają do kościoła z przyzwyczajenia, inni ze względu na rodzinę, inni odnajdują tam spokój, jeszcze inni robią to na pokaz.

Pomyśl: czy chodzenie do McDonalds’a zamieniło kogoś w hamburgera? Raczej nie … Tak samo chodzenie do kościoła nie musi zaprowadzić nas do nieba.
4

Czy modlitwa do Boga zapewnia miejsce w niebie?
To prawda, że chrześcijanie modlą się. Jednak to, iż się modlisz, nie musi wcale oznaczać, że kochasz Jezusa i spełniasz warunki bycia przyjętym po śmierci do nieba.

Pomyśl: skoro można modlić się do Boga, mimo iż nie żyje się według Jego woli to, na jakiej podstawie Bóg ma Cię przyjąć do nieba?
5

Czy życie zgodnie z własnym sumieniem zapewnia zachowanie go po śmierci?
Czyż zagorzali komuniści w czasach stalinizmu nie mordowali milionów ludzi w Rosji zgodnie z ich własnym sumieniem? A pomyśl o matkach, które zabijają nienarodzone potomstwo sądząc, że to jest lepsze niż urodzenie się ich jako niechciane dzieci.

Pomyśl: skoro można żyć zgodnie z własnym sumieniem nie dając innym prawa do życia, to jak można być pewnym prawa do życia wiecznego?
6

Czy czytanie Biblii wystarczy, by pójść do nieba?
Oczywiście, że chrześcijanie kochają Biblie. Niektórzy czytają ją codziennie. Faktem jest jednak, że nie trzeba być koniecznie chrześcijaninem, aby czytać Biblię.
Czy wiesz, że Karol Marks w wieku piętnastu lat napisał komentarz do fragmentu z Ewangelii wg św. Jana, choć sam nie był chrześcijaninem i nigdy nim nie został? Co ciekawsze: teolodzy zgadzają się z wyrażonymi w tym komentarzu poglądami!

Pomyśl: czy to nie jest wystarczający dowód na to, że czytanie Biblii nie koniecznie zapewnia niebo?
7

Czy przez opowiadanie o Jezusie Chrystusie nabywamy prawo do życia w niebie?
Wielu ludzi mówi  o Jezusie Chrystusie: jedni wyrażają się o Nim pozytywnie, inni – negatywnie. O Jezusie mówią nie tylko duchowni, ale i osoby świeckie; część z nich to ateiści; kilku nawet napisalo o Nim monografię.

Pomyśl: skoro można być ateista i mówić o Jezusie, to nie koniecznie jest to podstawa do bycia wziętym do nieba.

Żaden z wymienionych argumentów nie daje nieba!

Co zatem daje nam prawo mieć nadzieję na życie wieczne w niebie, skoro nie czyni tego wiara w Boga, ani chodzenie do kościoła, ani modlitwa, ani życie zgodne z własnym sumieniem, ani czytanie Biblii ani mówienie o Chrystusie?

Mamy prawo do życia wiecznego dzięki ofierze Jezusa Chrystusa. Jeśli staniesz kiedyś na Sądzie Bożym to nie trać czasu na wyliczanie swoich zasług. Zapewniam Cię, nie wystarczą Ci one, aby przekonać  Boga o Twoim prawie do nieba. Twój przeciwnik diabeł jest bardziej inteligentny. To wyśmienity adwokat, który wyliczy przed Bogiem tyle Twoich grzechów, że się zdziwisz jak miałeś czas przez kilkadziesiąt lat życia, by je wszystkie zdążyć popełnić. Szatan wyciągnie najbardziej ukryte knowania Twojego serca, przypomni Ci najobrzydliwsze Twoje grzechy i wykrzyczy je przed całym światem, tak że wszyscy usłyszą. Jezus powiedział, że na końcu świata, to co czyniłeś w ukryciu będą wykrzykiwać na dachach. Ale będzie wstyd. Radzę Tobie nie polemizować z nim i nie bronić się ani wiarą w Boga, ani chodzeniem do kościoła, ani odmawianiem modlitw, ani życiem prowadzonym zgodnie z własnym sumieniem, ani częstym czytaniem Biblii za życia, ani opowiadaniem o nawracaniu innych w imię Jezusa?

Wiesz co zrób? Powiedz, że pragniesz pójść do nieba, bo wierzysz, że Jezus umarł za Ciebie na krzyżu i w ten sposób zmazał Twoje grzechy, za które z całego serca żałujesz. Powiedz Bogu Ojcu, że wierzysz w Jego miłosierdzie i niech On osądzi czy było widać tę wiarę w życiu ziemskim.

Możesz teraz zapytać -”Skoro mam szansę na niebo dzięki zasłudze Jezusa Chrystusa, a nie dzięki wierze w Boga, chodzeniu do kościoła, mówieniu pacierza, czytaniu Biblii to po co się męczyć?”

Jezus przez fakt śmierci na krzyżu otworzył Tobie bramę nieba. Za jej progiem jest życie szczęśliwe bez końca. Masz je za darmo. Jedyny warunek to to byś zechciał tam iść. Bóg pragnie zobaczyć czy jesteś tym zainteresowany. On nie weźmie Cię tam na siłę. To Ty decydujesz. Jeśli pokażesz Bogu, że zależy Tobie na tym, On który zna tajniki Twego serca będzie wiedział czy uczyniłeś to z czystą intencją.

Jeśli uwierzysz w miłość Boga; jeśli będziesz chodzić do kościoła, by spotkać tam żywego Syna Bożego i karmić się Jego ciałem; jeśli modlitwa będzie dla Ciebie rozmową z Bogiem; jeśli będziesz żyć zgodne z własnym sumieniem szukając odniesienia do tego, co jest dobre według Boga; jeśli będziesz czytać  Biblię szukając w niej woli Pana; jeśli będziesz opowiadać o miłości Jezusa mając pragnienie, aby i inni odpowiedzieli na Jego miłość to pokażesz Bogu, iż nie chcesz umrzeć lecz pragniesz żyć wiecznie razem z Nim w chwale dzieci Bożych.

Określenia „chrześcijanie” użyto  po raz pierwszy w Antiochii na oznaczenie uczniów Pana Jezusa, co już sygnalizuje, kim są chrześcijanie: są mianowicie uczniami Pana Jezusa; słuchają Jego Słowa i wykonują je.

Generalnie rzecz ujmując chrześcijaninem jest ktoś, kto – po pierwsze – odkrył, że obok praw fizycznych, które rządzą światem materialnym, istnieją także prawa duchowe, które regulują naszą relację do Boga. O tych prawach nauczał Jezus i Jego apostołowie.

Chrześcijanin to – po drugie – ktoś, kto zastosował te prawa w stosunku do samego siebie. To właśnie (i tylko to) czyni go chrześcijaninem. Jeśli nie odkryłeś jeszcze treści czterech praw duchowego życia i nie zastosowałeś ich we własnym życiu, to – według Słowa Bożego – po prostu nie jesteś  chrześcijaninem.

A oto te prawa:

PRAWO PIERWSZE

Bóg Cię kocha i ma dla Twojego życia wspaniały plan

BOŻA MIŁOŚĆ

„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale mial życie wieczny.”
(Ewangelia według św. Jana 3,16)

BOŻY PLAN

Chrystus Pan mówi:
„Ja przyszedłem, aby owce miały  życie i miały je w obfitości”
(Ewangelia według św. Jana 10,10)

Dlaczego jednak większość ludzi nie doświadcza obfitującego życia, o którym mówi Pan Jezus?

PRAWO DRUGIE

Człowiek jest grzeszny i w konsekwencji oddzielony od Boga,
dlatego nie może znać ani doświadczać Bożej miłości i planu dla swego życia

CZŁOWIEK JEST GRZESZNY

„Wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej”
(List do Rzymian 3,23)

Człowiek został stworzony, aby mieć społeczność z Bogiem, ale samowolnie wybrał niezależną drogę życia i w rezultacie ta społeczność została zerwana. Ta samowola, wyrażająca się w buncie lub obojętności wobec Boga, jest przejawem tego, co Biblia nazywa grzechem.

CZŁOWIEK JEST ODDZIELONY OD BOGA

„Albowiem zapłata za grzech jest śmierć”
(List do Rzymian 6,23)

Swiety_Bog_grzeszny_czlowiekŚmierć oznacza duchowe odłączenie od Boga, teraz na ziemi, i potem w wieczności. Bóg jest święty a człowiek – grzeszny. Dzieli ich wielka przepaść. Te strzałki ilustrują, że człowiek ustawicznie usiłuje dosięgnąć Boga przez swoje wysiłki takie jak: uczciwe życie, religie, filozofie, lecz bez powodzenia.

Trzecie prawo daje jedyny sposób pokonania tej przepaści.

PRAWO TRZECIE

Jezus Chrystus jest jedynym, Bożym rozwiązaniem problemu grzechu człowieka.
Przez Niego możesz doświadczyć Bożą miłość i poznać plan dla swojego życia.

ON ZMARŁ ZA NAS…

„Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł.”
(List do Rymian 5,8)

..I ZMARTWYCHWSTAŁ…

Pisze apostoł Paweł: „Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przyjąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism, i że ukazał się Kefasowi, potem dwunastu; potem ukazał się więcej niż pięciuset braciom na raz, z których większość dotychczas żyje, niektórzy zaś zasnęli; potem ukazał się Jakubowi, następnie wszystkim apostołom; a w końcu po wszystkich ukazał się i mnie […]”
(Pierwszy list do Koryntian 15,3-8)

…I DLATEGO ON JEST JEDYNĄ DROGĄ DO BOGA.

„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą, prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca, jak 
tylko przeze mnie.”
(Ewangelia według św. Jana 14,6)

Bóg przerzucił pomost na przepaścią (=grzechem), która dzieli nas od Niego, przez posłanie swojego Syna, Jezusa Chrystusa, aby umarł zamiast nas, płać w ten sposób karę (=śmierć, czyli duchowe odłączenie) przeznaczona dla nas za nasze grzechy (List do Rzymian 6,23).

Bog_Jezus_CzlowiekNie znam w historii świata bardziej doniosłego wydarzenia niż to: Chrystus umierając na krzyżu zniósł duchowe odłączenie człowieka od Boga (Ewangelia według św. Mateusza 27,46).

Jednakże nie wystarczy tylko intelektualna znajomość tych trzech praw.
Istnieje bowiem prawo czwarte.

PRAWO CZWARTE

Musimy osobiście przyjąć Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela i Pana.
Dopiero wtedy możemy poznać miłość Boga i Jego plan dla naszego życia.

MUSIMY PRZYJĄĆ CHRYSTUSA

„Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię jego”
(Ewangelia według św. Jana 1,12)

PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA PRZEZ WIARĘ

„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
nie z uczynków, aby się nikt chlubił”
(List do Efezjan 2,8-9)

KIEDY PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA,
DOŚWIADCZAMY NOWYCH NARODZIN
(przeczytaj: Ewangelia według św. Jana 3,1-8)

PRZYJMUJEMY JEZUSA OSOBIŚCIE
ZAPRASZAJĄC GO DO NASZEGO ŻYCIA

Chrystus Pan mówi: „Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.”
(Apokalipsa św. Jana 3,20)

Przyjęcie Chrystusa zawiera w sobie:

  • odwrócenie się od swego „ja” i nawrócenie się do Boga (nawrócenie),
  • zaufanie Chrystusowi, iż wejdzie do naszego życia, aby:
  • przebaczyć nasze grzechy,
  • uczynić nas takimi, jakimi chce, abyśmy byli.

Nie wystarczy tylko rozumieć, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym, który umarł za nasze grzechy. Nie chodzi też o emocjonalne wzruszenie.
Musimy przyjąć Jezusa Chrystusa przez wiarę, aktem naszej woli.
Przypatrz się tym dwom kołom. Każde z nich symbolizuje pewien model życia.

jestem_panem_swego_zycia

jezus_chrystus_jest_panem_mego_zycia

Które z tych kół przedstawia Twoje życie?

pierwsze ?
drugie ?
kiedyś było super, ale odszedłem od Boga … jak mogę wrócić ?

ZOSTAŃ CZŁOWIEKIEM DUCHOWYM I DOŚWIADCZAJ BOŻEJ RADOŚCI, OBFITOŚCI I POKOJU W TWOIM ŻYCIU.

Apostoł Paweł pisze o trzech rodzajach ludzi
(Pierwszy list do Koryntian 2,9-3,9)

Człowiek zmysłowy

Człowiek zmysłowy to osoba, która nigdy nie podjęła decyzji o przyjęciu Chrystusa i życiu z Bogiem;  taki człowiek nie ma Ducha Świętego i nie jest z Boga
(List do Rzymian 8,9)

Człowiek cielesny

Człowiek cielesny przyjął wprawdzie Jezusa, ma wiec Ducha Świętego, ale wzbrania się żyć z Nim aktywnie; jego sposób życia to życie według ciała, a nie Ducha, które nie pozwala mu doświadczać Bożej radości, obfitości i pokoju w życiu. Taki człowiek nie wydaje więc owoców Ducha, lecz owoce ciała
(List do Galatów 5,16-26).

Tak pisze apostoł Paweł o człowieku cielesnym:

„Jeszcze bowiem cieleśni jesteście. Bo skoro między wami jest zazdrość i kłótnia, to czyż cieleśni nie jesteście i czy na sposób ludzki nie postępujecie?
Albowiem jeśli jeden mówi: Ja jestem Pawła, a drugi: Ja Apollosa, to czyż cieleśni nie jesteście?”
(Pierwszy list do Koryntian 3,3-4)

Człowiek duchowy

Człowiek duchowy natomiast słucha Ducha Świętego i postępuje tak jak On tego chce. Życie takiego człowieka to życie aktywne z Duchem Świętym, postępowanie na sposób Boży. Tylko człowiek duchowy może więc doświadczać pełni życia w radości, obfitości i pokoju.

Jak zostać człowiekiem duchowym? Odpowiedź na to pytanie daje Biblia:

„Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w nim postępujcie, wykorzenieni w Niego n i zbudowani na Nim, i utwierdzeni w wierze, jak was nauczono, składając nieustanne dziękczynienie.”
(List do Kolosan 2,6-7)

„Wy tedy, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, miejcie się na baczności, abyście, zwiedzeni przez błędy ludzi nieprawych, nie dali się wyprzeć z mocnego swego stanowiska. Wzrastajcie raczej w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.”
(Drugi list św. Piotra 3,17-18)

„Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza. A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.”
(List do Rzymian 12,1-2)

W praktyce oznacza to:

  • Codzienne przychodzenie do Boga w modlitwie – pamiętaj, że rozmowa jest kluczem do budowania wszelkich więzi; Twoja wieź z Bogiem będzie mogła rozwijać się tylko wtedy, kiedy będziesz rozmawiał z Nim w modlitwie.
  • Codzienne czytanie Słowa Bożego – wchłaniaj w siebie słowa Biblii. Twój umysł dozna przemiany, twój sposób myślenia i uczucia zaczną się zmieniać – wszystko to nastąpi w miarę czytania Słowa Bożego.
  • Regularne spotkania z innymi chrześcijanami – znajdź taką chrześcijańską społeczność, gdzie czytają Biblie, zwiastują ewangelie, gdzie duchowny wierzy, że Biblia jest Słowem Bożym, gdzie będziesz mógł realizować się jako chrześcijanin, wzrastać duchowo, usługiwać darami duchowymi, jakimi Cie Bóg już obdarzył i obdarzy. Pewnym pomysłem może być tu na początku Chrześcijańską Społeczność Internetu, która jednak – pamiętaj – nie zastąpi żywej relacji z innymi wierzącymi. To jest naprawdę ważne. W liście do Hebrajczyków 10:25 jesteśmy napominani, abyśmy „nie opuszczali wspólnych zebrań chrześcijańskich”. Kilka razem płonących żagwi tworzy duże, jasno płonące ognisko, natomiast jedna żagiew, wyjęta z tego ogniska i położona na wilgotnej ziemi, szybko gaśnie. Podobnie ma się sprawa, jeśli chodzi o nasz związek z innymi chrześcijanami. Nie odkładaj tej sprawy; poszukaj społeczności.
  • Posłuszeństwo Bogu w każdej chwili życia – stosuj Słowo Boże we własnym życiu; rozsądzaj wszystko duchowo na podstawie Twojego autorytetu – Pisma Świętego (I  Koryntian 2:15; I Tesaloniczan 5:21)
  • Dawanie świadectwa o Chrystusie życiem i słowem – pamiętaj, że chrześcijanin nie tylko głosi Chrystusa słowem (2 Kor 5,18-20; Mt 4,19), ale i swoim życiem: postawą, pracowitością, etc. (Mt 5,14-16).
  • Ufanie Bogu w każdej sprawie życia – pamiętaj, że ufność wyraża Twoją wiarę. Nie nasze uczucia, lecz obietnice Boże zawarte w Piśmie Świętym, są naszym autorytetem i podstawą. Chrześcijanin żyje wiarą (=ufnością) w niezmienność Boga i Jego Słowa. Poniższy rysunek pociągu ilustruje stosunek miedzy faktem (=Bogiem i Jego Słowem), wiarą (=nasza ufnością do Boga i Jego Słowa), a uczuciami (=rożnymi reakcjami emocjonalnymi)pociag
    Parowóz może jechać bez wagonu. Jednakże bezcelowe byłoby usiłowanie ciągnięcia pociągu przez wagon. W podobny sposób my, jako chrześcijanie, nie polegamy na uczuciach czy doznaniach, lecz pokładamy nasza ufność w wierności Boga i obietnicach Jego Słowa – Pisma Świętego. Nie polegaj na subiektywnych uczuciach, lecz podążaj z wiarą za obiektywnym faktem (2 Kor 5,7; 1 P 5,7).
  • Polegaj na Duchu Świętym – pozwól mu kontrolować swoje codzienne życie i świadectwo (Ga 5,1 6-17; Dz 1,8)